niedziela, 5 lutego 2017

6 najlepszych książek 2016 roku

Jak wiecie - uwielbiam czytać książki. Czytam tak naprawdę wszystko, co wpadnie mi w ręce - obyczajówki, fantasy, kryminały, thrillery... Dlatego więc kiedy skończył się rok 2016 pomyślałam - Czemu by nie napisać posta o najlepszych według mnie książkach, które przeczytałam w tym roku? I tak - zdaję sobie sprawę z tego, że jest już luty i ten post powinien pojawić się o wiele wcześniej, ale szkoła nie dawała mi żyć. to nie tak że w styczniu miałam ferie.




Wybacz mi, Leonardzie
Matthew Quick

Chyba wszyscy wiedzą o mojej miłości do Quicka. Odkąd dwa lata temu przeczytałam Prawie jak gwiazda rocka, staram się zapoznawać z każdą jego książką (chociaż Poradnik pozytywnego myślenia jeszcze przede mną). A Wybacz mi, Leonardzie to po prostu mistrzostwo. Emocje wyciągają ręce ze stron i wciągają czytelnika w świat, który wydaje się odległy, chociaż do bólu rzeczywisty.
recenzja
Kasacja
Remigiusz Mróz

Kiedy kupiłam tę książkę pierwszą reakcją były słowa mojej mamy: "A, to thriller prawniczy! To nie wiem czy ci się spodoba..". Następnie stałam dwie i pół godziny w kolejce po autograf pana Mroza. Ale nie zniechęciłam się i mogę śmiało powiedzieć, że Remigiusz Mróz to moje odkrycie tego roku. Nigdy nie sądziłam, że rozprawa sądowa może być tak emocjonująca.

Wszystkie jasne miejsca
Jennifer Niven

Podobnie jak Wybacz mi Leonardzie, ta książka porusza trudne tematy. Nie wiem, może to ja jestem dziwna, że podobają mi się takie powieści. Ale Wszystkie jasne miejsca to po prostu mistrzostwo. Przeczytajcie to, proszę.
recenzja
Baśniarz
Antonia Michaelis

Baśniarz to książka o miłości. Ale nie takiej prostej, uroczej miłości rodem z Gwiazd naszych wina (przepraszam jeśli porównaniem uraziłam któregoś z fanów Greena), nie miłości zakazanej, jak w Akademii wampirów (którą uwielbiam, ale to nie jest to), tylko miłości, która sprawia, że mamy ochotę jednocześnie skakać z radości i płakać. Gdybym powiedziała, że ta książka jest świetna, skłamałabym. Jest absolutnie cudowna i genialna. Na zawsze zapamiętam tę historię.


Hamlet 
William Shaekspare

O mojej miłości do Hamleta mówię, gdzie się tylko da. Chyba wszyscy wiedzą, jak bardzo go uwielbiam (nawet kiedyś pojawił się w ulubieńcach, a to już coś znaczy!). Jeżeli jeszcze ktoś tego nie przeczytał - nie czekajcie, aż zostanie Waszą lekturą (zwłaszcza jeżeli nie wybieracie się na profil humanistyczny do liceum) i po prostu przeczytajcie. Wiem, że bardzo dużo osób ma uraz do tego autora po Romeo i Julii (prawdę mówiąc ja też...), ale Hamlet to zupełnie inna bajka.

Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender 
Leslie Walton

Książka, na którą był wielki szał na bookstagramie. Szał zasłużony, bo jest ona zdecydowanie osobliwa i cudowna.
recenzja

**
Jakie były najlepsze książki, jakie przeczytaliście w 2016?

6 komentarzy:

  1. Dla mnie najlepszymi książkami 2016 roku były: "Złodziejka luster" (po prostu Baccalario <3) i "Mistrz i Małgorzata" (cudo!).
    "Wszystkie jasne miejsca" i "Baśniarza" czytałam - bardzo mi się podobały :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych książek miałam okazję czytać tylko dwie. I o ile „Wszystkie jasne miejsca” były dla mnie przeciętną młodzieżówką z przewidywalną treścią i zakończeniem, o tyle już „Osobliwe przypadki Avy Lavender” były dla mnie po prostu nudne i tylko czekałam, aż w końcu będzie koniec.
    Cóż, ile ludzi, tyle opinii, ale cieszę się, że Tobie się podobały.
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ,,Prawie jak gwiazda rocka" było fajne i to bardzo, ale mam parę zarzutów, głównie wprowadzenie zbyt wielu bohaterów, którzy w końcu stali się przemykającymi cieniami tak naprawdę. Ale i tak bardzo mi się ta książka podobała. Była dowcipna, wyluzowana, pełna pozytywnej energii, miała fajną, ciekawą protagonistkę. I podobało mi się, z jakim luzem, humorem i wdziękiem opowiadała o wierze. No i przede wszystkim poruszała bardzo ważny temat relacji, problemów, bliskości, śmierci, straty i pogodzenia się z nią, do tego zrobiła to naprawdę dobrze. Ale mimo wszystko aż tak mnie nie zachwyciła. Jestem ciekawa Leonarda, chętnie sięgnę.
    ,,Kasacja" brzmi dobrze, podobnie jak ,,Wszystkie jasne miejsca". O ,,Baśniarzu" słyszałam opinie skrajnie pozytywne i skrajnie negatywne, mnie samą raczej nie ciągnie, ale kto wie.
    Bardzo chciałabym przeczytać ,,Hamleta"! W końcu Szekspir. No i wszyscy tak się zachwycają. No i w końcu to klasyk. Być albo nie być...
    A dla mnie w ,,Romeo i Julii" autor troszkę, dyskretnie sam podśmiewa się ze swoich patetycznych, narwanych bohaterów :D No chyba, że nie. Ale moja polonistka ma podobne odczucia, więc nie jestem w tym odosobniona :D
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko "Hamleta" (uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam; uwielbiam Hamleta jako postać całym swoim sercem, uwielbiam wątek szaleństwa Ofelii, ach, wszystko tam uwielbiam)... no i ej, kurczę, "Romeo i Julia" nie jest takie złe :D Ja tam lubiłam zawsze. W ogóle Szekspir to dobry ziom. "Sen nocy letniej" <3
    Kurczę, o tym Leonardzie nasłuchałam się wiele i w sumie chętnie się skuszę, jeśli tylko gdzieś dorwę egzemplarz. Podobnie ze "Wszystkimi jasnymi miejscami" (po angielsku tytuł brzmi jednak o wiele wdzięczniej :D), mogłabym sobie pochillować z nimi któregoś wieczoru. I to naprawdę bardzo chętnie.
    Chylę kapelusza,
    B.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam Wszystkie Jasne Miejsca i Baśniarz, i w zupełności się zgadzam! Obie zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie i są jednymi z moich ulubionych lektur 2016 roku.

    U mnie w ścisłej czołówce ulubionych z zeszłego roku są The Memory of Us Camille Di Maio, Miasto Śniących Książek Waltera Moersa, Dożywocie Marty Kisiel, Dotknięci Miłością Nialla Williamsa i First Frost Sarah Addison Allen :)

    Pozdrawiam,
    Izabella @ Gwiezdne Kroniki

    OdpowiedzUsuń
  6. 'hamlet' jest moją książką 2015 roku, bo wtedy go przeczytałam i zobaczyłam 3 inscenizacje na żywo, ale generalnie moja miłość do Szespira jest wieczna ❤

    OdpowiedzUsuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^