piątek, 11 listopada 2016

listy do jesieni *4




Droga Jesieni, 

Jakoś tak lubię się ostatnio zmęczyć w tygodniu. Uwielbiam, kiedy przez cały tydzień codziennie padam na twarz, bo kiedy w piątek wieczorem wreszcie mogę wskoczyć do łóżka z książką i laptopem i bezkarnie się relaksować, bez wrażenia Nic w tym tygodniu nie zrobiłam, to czuję się cudownie. Chociaż często narzekam, że jest za zimno, za ciemno, za dużo nauki, to jednak ma to swój urok. No i przynajmniej mogę nosić cieplutkie swetry. Chyba się powtarzam, ale jak słusznie zauważyła Anna Maria, potrafisz nam, Jesieni,  porządnie namieszać w głowie... Chyba po raz pierwszy coś takiego mi się przytrafiło, ale cieszę się. Jesieni, jesteś w tym roku zupełnie inna. Czy lepsza? Nie wiem. Naprawdę nie wiem.