poniedziałek, 26 września 2016

listy do jesieni *1


Droga Jesieni,

Jak zwykle przyszłaś za szybko i zbyt niespodziewanie. Nie mówię tutaj o Twoim pierwszym dniu - chociaż z reguły kiedy o nim myślę, nie kojarzę go z Twoim przybyciem, a raczej z urodzinami mojej mamy. Jeszcze całkiem niedawno narzekałam na upał, piłam lemoniadę i biegałam po mieście w spódnicach. A teraz narzekam na senność i deszcz, parzę sobie usta gorącą herbatą i prawie nie wychodzę z domu jeśli nie muszę, bo jest za zimno, a ja wciąż usiłuję przetrwać w trampkach.
To jednak niesamowite, bo kiedy wreszcie pożółkły liście, przyszedł chłód i melancholia, poczułam ulgę. Nic się nie zmieniło. Wyciągnęłam świeczki o zapachu pomarańczy, jeszcze więcej ciepłych koców, niebieski wełniany sweter i listę książek do przeczytania. Chociaż prędzej czy później na nowo zacznie męczyć mnie ciemność i zbyt dużo nauki, na razie cieszę się tym, co jest.

***
Do zrobienia takiej serii na moim blogu zainspirowała mnie cudowna totallbooknerd7, która z kolei inspirowała się Carrie Hope Fletcher. Będzie to nieco inna forma moich wywodów - chcę spróbować czegoś innego, bardziej poważnego i refleksyjnego.
Nie wiem, jak często będą się pojawiały takie notki, wiem tylko, że będą dosyć krótkie. Mam nadzieję, że mimo to Wam się spodobają. (aha, i favikona się ogarnęła, jak w sumie już zauważyliście)
e n j o y   a u t u m n

wtorek, 20 września 2016

Muminkowe wywody #9 - chwała Poli i mnóstwo spraw technicznych

Dzisiaj przyszedł czas na kolejną odsłonę Wywodów, czyli paplania o wszystkim i o niczym.
Hura!
***
Jak zapewne widzicie (znowu) zmieniłam wygląd bloga - i to dość porządnie. Co prawda mam niewielkie wątpliwości co do tła, więc proszę, napiszcie, czy nie przeszkadza w czytaniu, ale zmieniłam czcionkę na większą i bardziej klasyczną #teamtimesnewroman, więc mam nadzieję, że będzie okej. Do zmiany wyglądu, oprócz tego, że dawno go nie zmieniałam (jakoś od kwietnia), popchnęła mnie Pola. Pola, która w jednym ze swoich ostatnich postów wspomniała o cudownym i genialnym Marco Somie. To właśnie jego ilustracje umieściłam na banerze. Kocham go za wszystko. Kreskę, to, jak bardzo zwraca uwagę na szczegóły, no i za to, jak uspokajają mnie jego obrazki. Polu - dziękuję, dziękuję, dziękuję za to, że zaraziłaś mnie miłością do niego.

http://marcosoma.blogspot.com/
No i - ostatnio czytam baardzo dużo blogów i zauważyłam, że te z większą czcionką i jasnymi nagłówkami przyjemniej się czyta, a że takie elementy pasują do nowego bannera, postanowiłam, że też tak zrobię. Jak na razie mi się podoba.
A jak już jesteśmy przy kwestiach organizacyjnych - stworzyłam ankietę. Ponieważ, jak zdążyliście pewnie zauważyć, ostatnio staram się być systematyczna i ulepszać bloga, więc chcę, abyście mi w
tym pomogli. Kliknijcie tutaj, aby wziąć udział w ankiecie ^^ (jest bezpłatna i anonimowa)
No i czy ktoś może mi pomóc - jak usuwa się favikonę? Ustawienia twierdzą, że już jej nie ma, wchodzę na bloga, a tam ta uśmiechnięta buźka ;-; Chyba, że to mój komputer wariuje... Dajcie mi znać, czy do Was też się uśmiecha ta mała cholera i czy wiecie, co z nią zrobić, bo próbowałam już wszystkiego...
***
Zaczyna się jesień. Osobiście mam do niej mieszane uczucia. Nienawidzę jej bo szkoła, bo wcześnie robi się ciemno, często pada, jestem wiecznie zmęczona, a do Złotej Polskiej Jesieni jej raczej daleko. Ale z drugiej strony - to idealna pora, aby wyciągnąć świeczki zapachowe, puchate koce (chociaż ja swój trzymam cały rok), spędzać długie wieczory na oglądaniu seriali, czytaniu, nauce, rozmowach z przyjaciółmi przez telefon popijając ciepłą herbatę... Jedynym miejscem, w którym kocham jesień w stu procentach, jest WeHeartIt. Nic na to nie poradzę, ale zawsze kiedy oglądam tam te świetne obrazki od razu mam wrażenie, że jesień jest perfekcyjna. Też tak macie, że niektóre pory roku kochacie i nienawidzicie jednocześnie?
Jaka jest Wasza ulubiona herbata? Tak, można by pomyśleć, że naprawdę, ale to naprawdę nie mam pomysłu na ten post, ale wcale tak nie jest. Po prostu dla mnie jesień = herbata (no dobra, każda pora roku = herbata), więc chciałabym poznać Waszych faworytów. Ja uwielbiam Lipton Piramidki - najlepsze są te cytrusowe, ale bardzo lubię też klasyczną malinową lub taką  do zaparzania (świetna jest imbirowo - brzoskwiniowa). To zabrzmiało bardzo jak lokowanie produktu, ale te firmy nawet nie wiedzą, że istnieję.
A jak już jesteśmy przy herbacie, która jest sensem życia, to mogę śmiało powiedzieć, że moim sensem życia są też ładne rzeczy. Zeszyty, obrazki, okładki książek i kubki. Mam ich całkiem sporo, a niektóre na specjalne okazje - na przykład ogromny kubek z sowami jest przeznaczony głównie do picia herbat, które rzadko udaje mi się kupić, mniejszy z namalowanymi uroczymi dziewczynkami do śniadania przed szkołą, bo na duże herbaty nie zawsze mam wtedy czas, a ten rozmiar jest idealny, a z kubka w kształcie angielskiej skrzynki pocztowej najlepiej pije mi się w trakcie czytania... 


Wszyscy oszaleli na punkcie dwóch seriali. Oczywiście Gry o tron, ale to się im nigdy nie znudzi (ja obejrzałam pierwsze pięć minut i stwierdziłam nie) oraz... Glee. Tak. Wszyscy mówią, żebym to oglądała, a ja... Meh. Do czasu, kiedy w video Things That Musical Nerds Do nie zobaczyłam właśnie Glee, byłam nastawiona sceptycznie. A teraz sama już nie wiem.
W ostatni piątek wieczorem, pomyślałam Dobra. Obejrzę pierwszy odcinek. Przecież nie mam nic do stracenia. Poza tym wiedziałam, że jest tam Defying Gravity i grają tam Idina i Kristin z Wicked - co prawda nie w tym odcinku, ale i tak. Włączyłam. Po pierwszych dwóch minutach miałam ochotę wyłączyć. Aż tu nagle, w piątej minucie twórcy dali On my own z Nędzników. Później, przewijając nudniejsze momenty, dotarłam do połowy odcinka. A kiedy sprawdziłam spis piosenek na Wikipedii... Tam będzie Grease, Funny Girl, Wicked, jeszcze więcej Nędzników... I teraz nie wiem - oglądać czy nie oglądać...
***
M.

czwartek, 15 września 2016

Never gonna give you up bo Broadway z pegazami, czyli czwarte LBA

Cześć! Dzisiaj (wyjątkowo w czwartek, bo szkoła) przychodzę do Was z Liebster Blog Award  (czwartym już, co bardzo mnie cieszy ^^) Tym razem dziękuję Tutti za docenienie mojej pracy (chociaż było to naprawdę dawno temu). Jak tam Wasz pierwszy tydzień szkoły?
źródło

1. Wyobraź sobie, że żyjesz w Twoim ulubionym fikcyjnym świecie. Kim byś w nim była? Jaka by była Twoja rola w nim?
Chciałabym żyć w świecie ze Strażniczki książek . Byłabym tam oczywiście Strażniczką książek. Dlaczego? Bo mogłabym przenosić się do innych! #spryt

2. Pytanie czysto moralne: jakie są najważniejsze zasady, którymi ludzie powinni według Ciebie kierować się w życiu?
Okej, to bardzo trudne pytanie. Pokój, prawość, miłość, uczciwość, sprawiedliwość. (chyba wymieniłam kilka synonimów :/)

3. Opowiedz o swoim ulubionym filmie. Dlaczego go tak bardzo kochasz?
A musi być film...? Przecież ja... A, moment! Ostatnio obejrzałam dobry film. Może dlatego, że było tam tyle emocji, że na końcu bardzo mocno płakałam. Był to The fall, przetłumaczony na Magia uczuć. (Kto to tłumaczył? Przecież "upadek" odnosi się do tego filmu pod tyloma względami! Ale nie.)
Film opowiada o dwójce pacjentów pewnego szpitala - dziewczynce i mężczyźnie. Mężczyzna opowiada dziewczynce bajki, które odnoszą się do realnego życia. Film zaskoczył mnie, wywołał emocje, do tego było tam tyle przekazu, tyle symboliki, tyle klamr kompozycyjnych... Aaach! Mimo to nie wiem, czy jeszcze kiedyś go obejrzę... Na pewno nie sama, ani nie w dużej grupie ludzi.

4. Jakim mitycznym stworzeniem mogłabyś być?
Wydaje mi się, że pegazem, bo zawsze chciałam latać. 

5. Który język tak bardzo Ci się nie podoba, że kiedy tylko go słyszysz, masz ochotę znaleźć się w zupełnie innym miejscu/zneutralizować jego źródło?
Czy pójdę na łatwiznę, jeśli powiem, że niemiecki? Cóż, ale nie mam wyjścia. Tak naprawdę nie ma takiego języka, który nie podobałby mi się tak bardzo jak on... Lubię angielski, włoski, polski, hiszpański, rosyjski, francuski, czeski. Niemieckiego nie potrafię znieść :c

6. Czy można kochać i jednocześnie nienawidzić?
Tak, oto przykład co drugiej młodzieżówki! Aaa, chodzi o normalne życie...? Nie wiem, pewnie można. Mam tak z kilkoma musicalami.

7. Piosenka, którą wszyscy gardzą, ale Ty ją darzysz bezmierną miłością?
Trochę nagnę to pytanie, ponieważ jest taka piosenka, tylko że ja też nią gardzę. A mimo to czasami słucham jej kilka razy z rzędu i wspominam. Cóż, bardzo kojarzy mi się z ludźmi, których nie wiem, czy jeszcze kiedyś zobaczę... Jest to ta piosenka ...

8. Gdybyś miała wybór, czy chciałabyś żyć od urodzenia w Polsce, czy w innym kraju?
Trudne pytanie... Oczywiście, często chciałabym przeprowadzić się do innego kraju, ale w Polsce na razie mi dobrze. Chociaż... Nie tylko tu, ale na całym świecie dzieje się tyle rzeczy, że nie wiem, czy nie wolałabym żyć, tylko z moimi przyjaciółmi i rodziną, na jakiejś innej planecie... no dobra, Nowy York bo Broadway

9. Masz jakieś szczególne plany na ten rok?
Taak, to pytanie świadczy o tym, jak dawno dostałam nominację do tego Lba.... Więc może powiem o planach na rok szkolny, ok? Chcę nie przejmować się aż tak bardzo nauką,  mieć dobre oceny, skupić się na pisaniu i muzyce, spędzać mniej czasu w Internecie i częściej spotykać się ze znajomymi (zwłaszcza tymi, którzy mieszkają daleko khym khym Margo khym khym wiem że mnie słyszysz)

10. Wierzysz w to, że ludzie mogą się zmienić diametralnie w ciągu jednej chwili?
W ciągu jednej chwili na pewno nie. Na to potrzeba przynajmniej dni. A najczęściej tygodni, miesięcy, lat.

11. Jaki cytat z książki ostatnio Cię dogłębnie poruszył?
To kolejne bardzo trudne pytanie, bo przeczytałam ostatnio tak mało, albo były to tak lajtowe książki, że nie było tam poruszających cytatów. Aha, wiem.

Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.

Nie uważacie, że coś w tym jest?
To cytat z Anny Kareniny, ale o książce zbyt dużo Wam nie powiem, bo ten cytat przeczytałam w Strażniczce książek. no dobra, znam zakończenie, ale chyba nie chcecie, abym je zdradziła
***
To teraz czas, abym wymyśliła pytania... hura

1. Jak tam Twój tegoroczny plan lekcji? też masz dwa wuefy w środku dnia jak ja?
2. Wyobraź sobie, że możesz spędzić dzień ze swoim idolem - ale musisz oprowadzić go po swojej okolicy. Jak zaplanujesz to spotkanie?
3. Wolisz chodzić boso czy w skarpetkach?
4. Jaki był ostatni film, który oglądałeś na youtube?
5. Czy lubisz balony? 
6. Masz jakieś motto życiowe?
7. Masz ulubioną emotikonkę?
8. Jaki jest twój sens życia?
9. Koło, kwadrat czy trójkąt? A może coś innego?
serio nie miałam pomysłu ok
10. Czy też tak bardzo czekasz na nowe video Studia Accantus?

Nominuję
i wszystkich chętnych 

M. 

poniedziałek, 5 września 2016

Update książkowy - sierpień

Takiego postu nie było tu bardzo, bardzo długo, ale - w końcu - znalazłam czas i ochotę, aby 1) przeczytać dużo 2) napisać go. A więc dzisiaj Update książkowy z sierpnia ^^ I tak, wiem, że z reguły takie posty publikuje się już pod koniec miesiąca, a tu piąty września, ale tak wyszło (poza tym ostatnio naszło mnie na publikowanie notek w poniedziałki, tak na umilenie tygodnia jeśli to w ogóle możliwe żeby moje posty umilały czas)
Przeczytałam siedem książek. Tak, wiem, że niektórzy przeczytali ich dużo, dużo więcej, ale ja i tak jestem zadowolona ;)
***
Dwanaście prac Herkulesa Agatha Christie
Ocena: 8/10
To była moja druga przygoda z tą autorką - i tym razem się nie zawiodłam. Książka zawiera 12 krótkich opowiadań - każde opowiadanie to jedna sprawa do rozwiązania. A rozwiązywane są przez Herculesa Poirota, który chce zakończyć swoją karierę wykonując dwanaście prac związanych z jego mitologicznym imiennikiem. Nawiązania do mitologii, Poirot i ten cudowny klimat - uwielbiam. Chociaż niektóre opowiadania wydawały mi się trochę zbyt banalne.

Strażniczka książek Mechthild Gläser
Ocena: 7,5/10 (tak, musiałam iść w połówki ;;)
O tej książce już pisałam tutaj, więc nie będę się rozwodzić i tym razem. Ona odegnała mojego kaca książkowego! *hurra*

Autoreklama zawsze na miejscu
Instagram (klik)
Hamlet William Shakspeare
Ocena: 10/10 dziękuję, dobranoc
Jak już wspominałam w ulubieńcach - kocham tę książkę. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra. Nie za bardzo wiem, jak powiedzieć, o czym jest, więc nie powiem - to po prostu trzeba przeczytać! <33


- Co czytasz, książę?
- Słowa, słowa, słowa. 
<33

Chłopak z lasu Marten Melin
Ocena: 3/10 
Okej, ta książka jest naprawdę bardzo, bardzo dziwna... Chyba że nie zrozumiałam jakiegoś ukrytego przekazu. Cóż, a może spodobałaby mi się gdybym była mniej wymagająca lub trochę młodsza? Miała w sobie coś, ale była bardziej irytująca niż przyjemna...
Opowiada o Monie - trzynastoletniej dziewczynce, która wyjeżdża z tatą do lasu na wakacje. Albo się tam przeprowadza. W sumie to nie wiem, bo było to tak strasznie poplątane. W każdym razie - pewnego dnia nad jeziorem poznaje dziwnego chłopaka, który wydaje się wiedzieć wszystko o wszystkim, jest brudny i totalnie nie wie, jak się zachować. Ale pewnego dnia na jaw wychodzi jego tajemnica... I książka przestaje być w porządku. 


Pretty Little Liars tom I: Kłamczuchy Sara Shepard
Ocena: 7/10
Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o tej książce, albo chociaż o serialu. Alison, popularna szkolna gwiazda, znika bez śladu. Kilka lat później, jej cztery przyjaciółki, które nie rozmawiały ze sobą od lat zaczynają otrzymywać dziwne smsy - ktoś zna ich sekrety. Sekrety, które znała tylko Ali. I, w sumie nie było to nic odkrywczego - trochę głupiutka, nieśmiało zahaczająca o poważniejsze tematy młodzieżówka i nie wiem, czy będę kontynuować tę serię, no ale ciekawi mnie, kim jest A., więc jeśli ktoś tu to czytał, to proszę, niech mi powie, czy warto czytać dalej ^^ 

Looking for Alaska John Green
Ocena: 6/10
Cóż. Nie będę się rozwodzić nad fabułą tej książki, bo była banalna i baardzo podobna do Papierowych miast. W jednym momencie mnie zaskoczyła, a poza tym była całkiem okej, ale nie, żeby się zachwycać. Zwłaszcza, że bohaterowie Niby-Cały-Czas-Kocham-Alaskę-Ale-Powiem-O-Tym-Tylko-Raz-Pudge-Tak-Miał-Przezwisko-Pudge-W-Połowie-Nie-Pamiętałam-Że-Ma-W-Ogóle-Jakieś-Imię i Alaska-Perfekcyjność-Papierosy-Alko-Young byli wykreowani tak bardzo słabo... Chociaż pod koniec powieść dała mi trochę do myślenia - stąd 6/10.

Tajemnica diabelskiego kręgu Anna Kańtoch
Ocena: 9/10
Książka, do której podchodziłam już drugi czy trzeci raz... I tym razem się udało! Była świetną przygodą - pochłonęłam ją w dwa dni. Wkrótce napiszę recenzję, bo jest warta wzmianki, na razie musi Wam pozostać tylko to.






***
Okej, zdjęcia trochę mi się pomieszały (rozmiary ;-;). ale cóż - mam nadzieję, że przyjemnie się Wam je czytało ^^
Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia!
M.