poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Wakacyjne odkrycia - ulubieńcy #2

Tamtaramtamtam
To jest ten uczuć, kiedy chcesz robić serię na blogu ale coś ci nie wychodzi. 
Okej, w każdym razie zapraszam dzisiaj na moje ostatnie odkrycia, czy też ulubieńców - jak kto woli.
***
Hamilton
Czyli kolejny cudowny musical. Nie spodziewałam się, że spodoba mi się coś, co będzie nawiązywało do historii i do tego będzie rapowane, ale to jest przecudowne. Poniżej pierwsza piosenka, ale polecam posłuchać całego soundtracku. Uzależnia i to totalnie. (później poszukajcie sobie memów xD) Niestety nie można jeszcze obejrzeć w Internecie, bo ma tylko rok, ale piosenki + historia jak na razie wystarczają (no dobra, żartuję, mnie to nie wystarcza, ale na początek starczy)


Lin-Manuel Miranda
Czyli twórca Hamiltona! Musiałam zrobić dla niego osobną kategorię, bo... Przeczytał biografię Hamiltona, stwierdził, że zrobi z tego musical, napisał słowa, muzykę, teksty piosenek, choreografię i zagrał główną rolę. A na tym filmiku możecie zobaczyć, jak Lin zaprezentował to w Białym Domu - wszyscy się śmiali, a dzisiaj tyle osiągnął. You laught  - but it's true.  
Jest też inny film - na którym on też mówi, o czym to będzie itd i, ale niestety Blogger tego nie widzi , więc mogę zamieścić tylko link. Alexander Hamilton Rap (whitehouse version)


Hamlet
Tak, czytam dramaty Shakespeare'a w wakacje. Tak, czytam lektury w wakacje. Tak, czytam to po tym, jak bardzo nie spodobało mi się Romeo i Julia. Ale... Hamlet jest naprawdę świetny! 

- Książę, czy zechciałbyś odejść?
- Z tego świata?
<3

Nerdzenie
Okii, nie wiem, jak to wyjaśnić. Kiedy jesteś nerdem i spędzasz całe dnie i noce leżąc w łóżku i przeglądając internet (zwłaszcza Pinteresta) w poszukiwaniu memów/fanartów/obrazków/komiksów/zdjęć/filmów z twojego ulubionego musicalu/filmu/serialu/książki. Polecam, ja. 

Czytanie po angielsku
Tak! Nareszcie zmotywowałam się i zaczęłam czytać po angielsku coś poważniejszego niż książeczki z ćwiczeniami do nauki angielskiego. Przeczytałam już Paper towns i Looking for Alaska i chociaż nie są to książki najwyższych lotów, to całkiem przyjemnie się czyta, bo nie jest to jakiś bardzo zaawansowany angielski. A na półce grzecznie czeka na swoją kolej The Apple Tart of Hope. (zapowiada się dobrze, więc przeczytam, jak tylko skończę  743986420 innych książek, które na mnie czekają). Może nawet napiszę recenzję ^^ jeśli uda mi się coś zrozumieć xD

Ukulele
Yaaass! Nareszcie mam moje cudo <33 To ukulele sopranowe. Jest świetne i w sumie nie spodziewałam się, że tak łatwo się na nim gra. Tzn trochę się bałam, że po kilku dniach je porzucę, ale nie. Było już ze mną na obozie (tak, literacki: gra na ukulele, żarty matematyczne i rapowanie. Aha, jeszcze pisanie, zapomniałabym :') ) i nad morzem. A najlepsze jest to, że mogę grać na nim piosenki z musicali (szok). Ale takie Dear Theodosia z Hamiltona brzmi prześlicznie! (w ogóle to cudowna piosenka).
Niestety mój kabel nie chce współpracować i nie mogę przegrywać zdjęć na komputer, więc na razie nie mogę Wam pokazać mojego uku, ale jak tylko będę mogła, to to zrobię.
***
To by było na tyle. 
Aha, właśnie.
Ostatnio zastanawiałam się nad wznowieniem mojego bloga z opowiadaniami żeby mieć motywację, oraz tego z recenzjami (zawieszony, bo czytanie na czas przestało mnie bawić :/), więc postanowiłam połączyć to w jedno - teraz recenzje, opowiadania będą tutaj (ale nie zabraknie też relacji, tagów i ulubieńców). Tak tylko chciałam Was uprzedzić :)
Trzymajcie się!
Muminek  

4 komentarze:

  1. Ja też odkryłam magie czytania po angielsku, choć u mnie było to "Me before you" - cieszę się, ze coś zrozumiałam. Na początku wszystko tłumaczyłam, ale potem już czytałam, jak leciało, i zdawałam się na własną intuicję w przypadku rozumienia ogólnego sensu zdań :P
    Fajnie jest mieć wszystko w jednym miejscu. Prowadziłam bloga z recenzjami przez kilka miesięcy w ramach projektu, ale to nie było to samo co OE...
    Gratuluję posiadania tego niesamowitego instrumentu!
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, moja miłość do Hamiltona trwa już kilka miesięcy i nie zapowiada się na to, żeby kiedykolwiek się skończyła <3 Najlepsze jest to, że mam wadę wymowy, słabą pamięć do angielskich tekstów, a rapuję większość piosenek z pierwszego aktu (chociaż w "Guns and Ships" ja śpiewam rolę Burra i Washingtona, a moja siostra Lafayetta).
    I Lin napisał wcześniej inny super musical "In the heights".
    Hamlet <3 <3 <3 "-What do you read my lord? -Words, words, words".
    #nerdzeniejakosposóbnażycie
    A ja po angielsku przeczytałam wczoraj "Przeklęte Dziecko". Coś mało w te wakacje, ale może się jeszcze poprawię.
    Ojacie, zazdroszczę ukulele, sama marzę o nim od dawna!!!
    ♪ Dear Theodosia, what to say to you? You have my eyes, you have your mother's name ♪

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie masz z kim rapować :c A ostatnio uczę się rapować partię Lafayetta z "Guns and ships" (co prawda średnio mi wychodzi, ale ciii)
      <3When you came into the world, you cried and it broke my heart <33

      Usuń
  3. Hamilton! Chcę to obejrzeć, plox ;-;
    O, jeżeli tak jak tobie nie podobało się R&J, ale Hamlet tak, to muszę to przeczytać! ^^ (Ten cytat jest boski. Shoppenhauer mocno).
    Zaczęłam czytać Opowieść wigilijną po angielsku. I mimo iż szalenie mi się podoba, to jestam na czwartej stronie. Od pół roku. Trzymaj kciuki!
    Ukulele! ^^
    Yeah, powrót Muminkowych opków. Ale że czytanie przestało bawić...? O.o
    Pozdrawiam i życzę dużo Hamiltona! kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^