wtorek, 3 maja 2016

Wracam.

Pewnego dnia Muminek czytała sobie blogi. Różne blogi. I wtedy Muminek przypomniała sobie, że ona też ma bloga. I że dawno na nim nie pisała.
Pewnego wieczoru Muminkowi było bardzo głupio, że nic nie napisała. Poczytała sobie swoje stare posty i stwierdziła, że wtedy była radosna, a jej ostatnią notkę można potraktować raczej jak wywody starego człowieka. Oczywiście nic do starszych ludzi Muminek nie ma, ale ponieważ dopiero w tym roku stuknie jej czternastka, nie ma sensu, aby pisać jak ludzie starsi. Wtedy Muminek usunęła tego posta, aby już nikogo nie raził. A potem stwierdziła, że tak w sumie to jest wiosna. I wtedy odkryła, że ma całe pokłady pozytywnej energii i kilka pomysłów na posty.
Pewnej bezsennej nocy Muminek postanowiła wrócić.

***

I tak oto jestem - cała i zdrowa, tak jak mój komputer, któremu wreszcie działa Google Chrome (tak, przez ostatni czas leciałam tylko na Explorerze lub Mozilli), który wreszcie chce dodawać więcej niż dwa zdjęcia do bloggera. 
Jak widzicie Mumins przeszedł pewne zmiany - można powiedzieć, że były to trochę spóźnione wiosenne porządki - zmieniły się gadżety na pasku bocznym, banner (mam słabość do robienia bannerów!). Jak na razie w miarę mi się podoba, no ale zobaczymy, co będzie za miesiąc. 
Pojawiło się też kilka nowych zakładek, jeśli komuś się nudzi to może tam zajrzeć. (I jak ktoś chce się ze mną skontaktować, to może tam zajrzeć)

Chciałam Wam tylko tak napisać, że wracam. Będą notki, będą ładne obrazki, będę ja i (mam nadzieję!) będziecie Wy. 

A bientot!*
Muminek

*Muminek chciała być mądra i popisać się znajomością francuskiego. Ale  nie ma francuskiej klawiatury, więc to raczej pierwszy i ostatni raz