poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Wszyscy umrzymy, niepiszące długopisy i gardzenie światem, czyli Literere 2015!

No cześć!
W sobotę wróciłam z obozu literackiego - wprawdzie trochę chora, ale mega pozytywna i zarażona miłością do musicali!
I dzisiaj chciałabym Wam troszeczkę o tym obozie opowiedzieć.
Tak, byłam na nim też w zeszłym roku, ale nie miałam wtedy jeszcze bloga (założyłam go dopiero dwa miesiące później).
Tak, jak rok temu było dużo pisania i dość dużo osób, bowiem było nas szesnaścioro, plus nasze dwie wychowawczynie, co dawało razem osiemnaście... W tym roku zajmowaliśmy się pisaniem głównie krótkich form. Wiecie, rzeczy typu "Hej, wylosujcie czas, miejsce akcji, cel, rekwizyt i bohatera i napiszcie opowiadanie na max. 35 zdań!" albo "Wylosujcie miejsce i kolor; kolor będzie waszym bohaterem, a teraz napiszcie scenkę na max. 10 zdań!"
Nie było więc łatwo, ale jakoś podołałam i chyba będę dawać sobie radę z tego rodzaju pracami :)
Oczywiście nie zajmowaliśmy się tylko pisaniem gryźliśmy też niepiszące długopisy.
Była też dyskoteka sylwestrowa (kocham witać Nowy Rok w sierpniu o 21.24), karałoke z piosenkami Disneya, blok specjalny o DISNEY'U ("Disney i fandomy, czyli dlaczego nie warto mieć uczuć), wieczór filmowy i współpraca z obozem komiksowym!
jako przerywnik informacja o naszym pokoju


Tak, nasz pokój był pokojem kultury! Przecież to u nas odbywało się wieczorne "Poczytaj mi kadro", do nas ludzie przychodzili i puszczali smutne piosenki (dzięki), no i wreszcie to u nas oglądało się bajki i MUSICALE i to MY śpiewałyśmy piosenki i szukałyśmy obrazków i fanartów w nocy :')
Dobrze wspominam też wypad do Zakopanego - mini - rewolucja interpunkcyjna dobrze nam wyszła - nieśliśmy transparenty z hasłami typu "Przecinek to oddech - nie duś ludzi!", "Stop rządom wielokropka!", "Średnik wcale nie jest średni!", "MYŚLnikuj", "Kropka jest uczuciową kuleczką", ale też "Czytaj książki - będzie fandom i - jedno z moich ulubionych - "Saga to nie tylko herbata".
O obozowym Mam Talent mogę powiedzieć, że w sumie pokazaliśmy swoją kreatywność - zaśpiewaliśmy przeróbkę piosenki z "Planety skarbów" (taka bajka Disney'a, bardzo epicka) - którą sami ułożyliśmy! Nosiła tytuł "Gardzę tym" - była o nas i o gardzeniu - bo my gardzimy światem! (no dobra, oprócz obozu wokalnego i komiksu. Ja WAMI też nie gardzę)




 Jeśli chodzi o samą grupę to fajnie się zgraliśmy - byliśmy Herbacianymi Średnikami. Były dwie grupy - Kropki i Przecinki (chociaż zajęcia mieliśmy razem) - a to razem daje ŚREDNIKI! A że "Herbata, to wszyystko co maam!" to się rozumie samo przez się :)
Nie pytajcie mnie, dlaczego byliśmy Literere. samo wyszło
**
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą relacją!
Pozdrawiam!
Zakochana w musicalach (Roger <33)
Muminek
PS. Przepraszam za tak długą nieobecność i ogółem małą aktywność. Lajf is brutal end ful of zasadzkas.
PS2. Specjalne pozdrowienia dla Margo i Dot <33

7 komentarzy:

  1. Jeju, jaka szkoda, że się nie zgraliśmy... :< Chociaż u nas też było super. Owce Larsa zawsze spoko!
    No i spotkaliśmy się w Zakopanem :) Tak się cieszę, że was widziałam! *tęskni*
    Pozdrawiam! kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojeju <3 Dziękuję za pozdrowienia ^^ Szkoda, że obóz nie trwał dłużej, Jeszcze jest tyle tematów do rozmów i w ogóle :D Szczęśliwie nie mieszkasz daleko, więc wiesz... <3

    Przesyłam gorące pozdrowienia spod cieplutkiego kocyka
    Margo

    OdpowiedzUsuń
  3. Musicale to jedne z najcudowniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek powstały na tym świecie, więc bardzo cieszę się, że Ty także zaraziłaś się miłością do nich! ^^ Ze swojej strony baardzo polecam 'Nędzników' oraz 'Metro'. I jeszcze 'Upiora w operze' (ja myślałam, że to jest jakieś mega straszne i bałam się to obejrzeć, a jest naprawdę genialne! ^^) i 'Skrzypka na dachu'. :) Z tych lepszych to jeszcze 'Into the woods', ale żeby to mnie jakoś urzekło to nie powiem. ;) A! No i jeszcze 'Afera Mayerling', oczywiście! :D I jeszcze serial musicalowy - 'Smash', też bardzo fajny. ^^
    Przerabialiście 'Jestem kimś'? Bo w zasadzie pasuje tam 'Gardzę tym'. :D Kuurcze, ale Ci tego obozu zazdroszczę! W te wakacje w ogóle nie miałam okazji, żeby się porządnie wyśpiewać. :c
    A hasła o interpunkcji są mistrzowskie! ^^
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie wysłałabym Ci Kokonatsy pocztą, bo są naprawdę przepyszne (ale trzeba uważać, żeby nie kupić tych z alkoholem, co zrobiłam za pierwszym razem), tyle że już wszystkie zjadłam. xD Nie wiem czy są w Polsce, bo nigdzie ich nigdy nie widziałam :c Ale są przepyszne! ^^
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. A Ty wiesz, że tej nocy śnił mi się obóz literacki?:O Tylko nie wiem czemu, odbywał się w moim domku letniskowym... taaak...
    Jejku, szkoda, że się nie zgraliśmy i nie spotkaliśmy w tym roku... ale kto wie? Może za rok?:) Widzę, że u Was też musiało być świetnie! O, my akurat nie mieliśmy takich ograniczeń co do form, chociaż też ćwiczyliśmy krótsze teksty. A na ,,Mam talent" śpiewaliśmy ,,The mysterious ticking noise":D Snape, Snape, Severus Snape...
    Te interpunkcyjne hasła są genialna! No i ,,Saga to nie tylko herbata"! Świetne:D
    Zgadzam się z Kotołaczką- owce Larsa zawsze spoko! Tak samo jak chińskie wazy w groszki, lamorożce i hejty na Mary Sue:D
    Ja w sumie mam plan obejrzenia kilku musicali, bo ostatnio zakochałam się w kilku musicalowych piosenkach, więc same filmy też bym chciała zobaczyć:)
    Na naszym turnusie też nazywali nasz obóz literere;)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejo! :) Chciałam tylko Cię powiadomić, że zostałaś nominowana do LBA.
    http://drzewo-pomyslow.blogspot.com/2015/08/lba-tu-lba-tam-same-lba-w-gowie-mam.html
    Pozdrawiam! kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli ten obóz jest naprawdę taki fantastyczny, jakim go przedstawiają, to ja się na niego w przyszłym roku wybieram!
    Pozdrawiam :D
    Tutti

    OdpowiedzUsuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^