sobota, 1 sierpnia 2015

O godzinie "W"

No witam!
Wracam z przytupem, bardzo zmęczona, ale gotowa na kolejny wyjazd!
Dziś 1 sierpnia 2015. 
71. ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
To jest ważna data. Bardzo ważna. Ja interesuję się takimi rzeczami i nie mogę wyjść z podziwu dla tych wszystkich harcerzy, którzy walczyli w Powstaniu, w Szarych Szeregach...
Głupio mi strasznie, ale jeszcze nie przeczytałam "Kamieni na szaniec". Ale zamierzam je wypożyczyć w poniedziałek. 
W sumie nie wiem, co mogę napisać. Powstanie miało trwać krótko i zakończyć się zwycięstwem. Prawie wyszło...
Dziś w centrum handlowym widziałam mężczyznę w koszulce z symbolem Polski Walczącej, z zabandażowaną ręką i biało - czerwoną opaską na przedramieniu. To było piękne, fajnie jest widzieć, że ludzie pamiętają.
Ja pamiętam. Sama namalowałam sobie taką "opaskę".
Nie jestem pewna, czy wrzucałam tu zdjęcia z Muzeum Powstania w Warszawie, ale jakieś pewnie wpadło na mojego Instagrama...
Chcę jeszcze wrzucić piosenkę, którą na obozie harcerskim śpiewaliśmy naprawdę wiele razy i którą planuję nauczyć się grać na pianinie (tylko muszę znaleźć nuty).
A Wy?
Co sądzicie o Powstaniu? Też odczuwacie ogromny podziw?
Godzina "W" wybiła. Powstanie się rozpoczęło.

4 komentarze:

  1. Czytałam 'Kamienie na szaniec' już kilka razy i uważam tą książkę za jedną z najważniejszych pozycji, które do tej pory przeczytałam. Z Powstańcami mam bardzo dużo wspólnego, ponieważ moja była drużyna harcerska była imienia Rudego, Zośki i Alka. Naprawdę podziwiam tych wszystkich ludzi. Nie wiem czy sama miałabym tyle odwagi. Są to naprawdę niesamowite osoby, o których warto pamiętać.
    Ja cały dzień chodziłam w koszulce z flagą Polski, a o 17 stałam na baczność z kilkoma osobami z drużyny na rynku w moim miasteczku. Większość osób patrzyła na nas jakbyśmy przybyli z kosmosu. To jest naprawdę smutne, że teraz tak mało ludzi pamięta.
    'Tak jak ptaki' to cudowna piosenka i zawsze, kiedy śpiewa ją moja drużynowa, płaczę. Jest jeszcze taka harcerska piosenka 'Ptaki ptakom', która również jest dla mnie bardzo ważna.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony Powstanie pokazało, że jesteśmy silni, że kochamy naszą ojczyznę i możemy oddać za nią życie, ale z drugiej strony było szaleństwem. W sumie to każde powstanie jest szaleństwem, ostatnią deską ratunku, czymś bardzo niepewnym.
    Podziwiam osoby, które walczyły w Powstaniu. Nie mam pojęcia, czy i ja bym była tak odważna jak oni...
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  3. "Kamienie na szaniec" to jedna z moich ulubionych lektur szkolnych.
    Bardzo, bardzo szczerze podziwiam osoby które walczyły w powstaniu, pełno młodych osób z tak wielkim duchem walki. Byli naprawdę odważni, chociaż nie wątpię w to, że też się bali. Powstanie było szaleństwem, i niemal w góry było skazane na porażkę, mimo to nie poddawali się i walczyli do końca. Coś pięknego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam powstańców za ich odwagę i męstwo. Naprawdę, ja bym chyba nie dała rady tak wytrwale walczyć. Wielu z nich naprawdę wierzyło w piękne idee i pragnęło wolności, własnej ojczyzny. Cudowne. Acz nie zmienia to faktu, że powstanie warszawskie było szaleństwem i co tu kryć... klęską. Warszawa była w gruzach, zginęło mnóstwo ludzi- rzeź. W końcu kto mógł przewidzieć, że powstanie potrwa aż tak długo. Nie zmienia to jednak faktu, że pamięć o powstańcach jest bardzo ważna. Przyznam zupełnie szczerze, że ja 1 sierpnia nie świętowałam za bardzo i z reguły nie świętuję, chociaż oczywiście staram się pamiętać oraz poświęcić chociaż myśl tym tak odważnym ludziom. W tym roku 1 sierpnia byłam w Niemczech, gdzie nocowałam w drodze do Włoch i w krajowych wiadomościach mówiono właśnie o powstaniu warszawskim, pokazywano pochody, składanie kwiatów na grobach i przemówienie pani premier z Warszawy. To było niesamowite i aż mi się ciepło zrobiło na sercu. To piękne, że nie tylko w Polsce pamiętają i wspominają.
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^