wtorek, 31 marca 2015

Before six-classes test - Muminkowe wywody #4

Witajcie.
Miałam zamiar napisać post jutro/w czwartek PO TYM, ale napiszę dziś.
Podzielę się z Wami moimi uczuciami odnośnie TEGO.
O czym mowa?
Oczywiście, o mojej maturze. 
czy raczej jej słabszej wersji
SPRAWDZIAN SZÓSTOKLASISTY!!!!
To już JUTRO, o nieee!
***
A co ja robię...?
Już się nie uczę, pff. Słucham sobie ślicznych Disneyowych Medleyów, siedzę w Internecie, piszę dla Was posta.
Z jednej strony się boję, ale z drugiej...
Jak będzie Po TYM, pójdę do księgarni po "Gwiazd naszych wina" w okładce z Bukowego Lasu. I obejrzę jakiś film. I NOWE VIDEO ACCANTUSA! <33
A, i dziękuję Wam za WSZYSTKIE KOMENTARZE DO WSZYSTKICH RZECZY. UWIELBIAM WAS.
***
Wiecie, że jestem harcerką, prawda?
Otóż byłam sobie dzisiaj na zbiórce i... Było o Polsce Walczącej, I o Rudym, Zośce i Alku. I... No,
sami wiecie, jacy oni byli szlachetni <33
Pozdrawiam Lipę i dziękuję za te miłe słowa :)
***
Hej, wskoczmy do Króliczej Nory!
Tak sobie właśnie obejrzałam filmik Anity i wróciłam myślami do przygód Alicji. W sumie właśnie czytam tę książkę. Kocham <33
Kocham ten świat i chciałabym (chociażby w tak realistycznym marzeniu sennym) trafić do Krainy Czarów. Na drugą stronę lustra. Tak, drugą część też kocham! :)
Kapelusznik, Szarak, Biała Królowa, Królowa Kier (skrócić ją o głowę!), Nibyżółw, Krótszy-Grubszy... No i Kot z Czeszajer! <3 *uwielbiam wymowę tej nazwy*
Dżem jutro, dżem wczoraj, dżem nigdy dzisiaj
Kto idzie ze mną do Krainy Czarów?
Wyjeżdżam jutro. O 22. Zbiórka - Królicza Nora w Twoim mieście/wsi/wstaw odpowiednie. Spotkamy się przy szklanym stoliku na trzech nogach.
I TE GRY SŁÓW!!
Czy Jacek zjadłby Gacka?
Czy Jacek zjadłby Gacka?
Czy Jacek zjadłby Gacka?
Czy Gacek zjadłby Jacka?

Jem to, co widzę, to nie to samo co widzę to, co jem.
Albo oddycham, kiedy śpię, to nie to samo, co śpię, kiedy oddycham.
Taką właśnie książkę mam! :D

***
Odstresowałam się. Chyba pójdę poczytać sobie "W pierścieniu ognia". Polecacie może "Rywalki"? I która część Igrzysk jest Twoją ulubioną? *waszą, twoją, moją, Gacka, twoją, moją, waszą, Jacka...*
Jutro o 9.00 zaczynam. Potem angielski o 11.45.
A tak przy okazji - czy w poprzednich latach polski i matma były łączone? I był język obcy?
No, to tyle.
Trzymajcie kciuki.
Ściskam Was niczym Baymax (prawa autorskie; Kurczak z literackiego <3)
Muminek

4 komentarze:

  1. Tak! Nie ucz się! Też się nie uczyłam i zdobyłam cudowne 37 punktów, z których jestem bardzo dumna. :D W końcu to dzięki nim dostałam się do mojej wymarzonej klasy. ^^
    Nie, na moim teście, w tamtym roku był jeden test, pisaliśmy chyba dwie godziny całość. Nie było nic podzielone. No i był tylko polski i matematyka. No i jeszcze jakieś tam z przyrody.
    Mam nadzieję, że jutro w końcu będzie to tango w końcu, do którego Accantus już tyle się przygotowuje. :D
    Będzie dobrze! ^^
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do krainy czarów? Ja to z chęcią, każdego dnia i o każdej porze :) Lunatyk w pełni gotowości :D Powodzenia jutro na testach ;) W zeszłym roku jak pisałam to nie było języków i wszystko było razem ;) Ale moim skromnym zdaniem były wyjątkowo proste, praktycznie nic się nie uczyłam a punktów do maxa zabrakło mi 2, na pewno wszystko napiszesz bardzo dobrze! :D
    A więc trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, test, test i po teście, co? ;)
    (A tutaj taki na marginesie link, jakbyś chciała zobaczyć rozwiązania do zadań z matematyki - ja wciąż ubolewam nad tym, że mam 3 zadania źle! D: https://zbior-zadan.pl/sprawdzian-2015-odpowiedzi ).
    Ach, jeszcze nie przeczytałam "Po drugiej stronie lustra"! Ciągle nie wiem, kiedy się za to wziąć! (Tutaj kotołaczce włączyło się myślenie - teraz!). A co do "Rywalek" - uwierz mi, jeżeli nie lubisz książek, w których główny wątek to wątek miłosny, a innych wątków po prostu nie ma, natomiast główna bohaterka ciągle pyta "On czy on? Chyba on... a nie, jednak on!", to odpuść sobie. Serio.
    I, na sam koniec - bah-a-la-la-la! :D
    Pozdrawiam! kotołaczka02

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety już za późno, żeby życzyć Ci powodzenia. Ale myślę, że poszło Ci świetnie. Trzymałam dzisiaj za Ciebie i Kotołaczkę kciuki. Będzie dobrze!:D
    W poprzednich latach, również w zeszłym roku, gdy ja pisałam, był jeden test- polski i matma połączone ze sobą. Bez języka obcego.
    Nie czytałam niestety całej ,,Alicji w Krainie Czarów", ale myślę, że kiedyś spróbuję- w końcu to klasyka! Poza tym podoba mi się absurd w różnych postaciach, a tam tego z pewnością nie brakuje. Ale oczywiście znam i lubię Szalonego Kapelusznika, obie królowe, samą Alicję (jest urocza! Taka uprzejma i ciekawa świata) oraz oczywiście mojego faworyta, czyli Kota z Cheshire. Widziałam ekranizację reżyserii Tima Burtona. Nie powaliła mnie, przyznaję, ale miała imponujące charakteryzację aktorów i efekty specjalne. Chętnie bym przeczytała ,,Alicję..." w całości, bo już niewiele pamiętam z fabuły:)
    Pozdrawiam ciepło i do zobaczenia w Krainie Czarów!
    Pola

    OdpowiedzUsuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^