czwartek, 26 lutego 2015

Muminkowe wywody #3 - szósta klasa, disney, choroba!

No witam, witam, witam!
Siedzę sobie w domciu, gram w 2048 DISNEY EDITION *KLIK* MADE BY ME (psst! wersja z nazwiskami Accantusa tutaj!), torturuję worda i postanowiłam znów coś dla Was napisać.
PYTANIE BARDZO WAŻNE: CO ROBIĆ NA PARĘ DNI PRZED TESTEM SZÓSTOKLASISTY? Wkuwać? Martwić się? (To już za miesiąc, niee! :( )
Blogowy klub Leona i Percabeth.
Tak, to nie żart! Kolorowe Stworzonko ostatnio zaproponowała mi coś takiego, ale cisza na morzu... *hah, a Argo II pływa haha!*. Tak więc - jeżeli ktoś ma pomysł jak to zrobić etcetera, etcetera, to niech szybko napisze na dole. A potem to już mailowo :)
Co ja to jeszcze... Aha! No tak! Jeszcze o chorobie!
Spokojnie, ja się trzymam, tylko katar mnie męczy, ale czy dacie wiarę, że dziś u mnie w klasie stan wynosił 15/24?! To u nas prawdziwy rekord, a dziś kolejne dwie osoby źle się czuły... Ach, to chyba ta sama infekcja, co to mają ją pewni moi znajomi z Warszawy.
Drżyj Warszawo, albowiem to od Ciebie przywiozłam ten katar!  *a o wypadzie do Wa-wy też będzie, spokojnie!*
No, to chyba na tyle.
Pozdrawiam Was cieplutko. Zobaczymy się najprawdopodobniej w kwietniu.
M.

czwartek, 19 lutego 2015

Typowo o książkach...

Hejoo! <33
Dziś będzie TAG - moje nawyki czytelnicze :)


1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Nie, nie mam. Czytam gdziekolwiek - na podłodze, na łóżku, kanapie, kocu, ławie, krześle...
2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?
Z reguły zakładek, ale czasem też paragonów, karteczek, pocztówek... A czasem w ogóle nie używam niczego do zakładania :)
3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału. okrągłej liczby stron?
Żyję zasadą "Pójdę spać, jak tylko skończę rozdział... (ten końcowy)", ale w dzień to z reguły czytam w biegu - w drodze do szkoły, na przerwie, na przystanku... Wtedy nie mam czasu na kończenie "aż dojdę do 120 stron".
4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?
Herbata, yes of course <3 A jedzenie... No co wy, jeszcze bym książkę ubabrała...
5. Czy jesteś wielozadaniowa/y? Potrafisz słuchać muzyki
lub oglądać film w trakcie czytania?
Lubię czasem włączyć w tle jakąś cichutką muzykę, ale to rzadko. A film...? To bez sensu.
6. Czy czytasz jedną książkę czy klika naraz?
Różnie. Teraz - jedną (dla zainteresowanych: "Kroniki Wardstone. Klątwa z przeszłości"). Aaa, poprawka!! Przecież jeszcze "Cień wiatru"! I "Szatan z siódmej klasy" ! No, jak widzicie, jednak kilka :)
7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?
Przecież ja od 7 - 18 jestem czasem poza domem! No raczej, że czytam wszędzie! 
8. Czytasz na głos czy w myślach?
Na głos młodszemu kuzynowi, a tak to w myślach.
 9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Nie, nie pomijam! Ale kiedyś przeczytałam zakończenie książki... To był "Dom Hadesa". A potem byłam zaskoczona, że już się skończyło! *ja to jestem specyficzna*
10. Czy zaginasz grzbiet książki?
Nie.
11. Zaznaczasz sobie ulubione fragmenty? Jak?
Czasem delikatnie przyginam rogi, z reguły używam kolorowych karteczek lub po prostu zapisuję stronę na której jest ten fragment... Albo przepisuję ten fragment ;)
12. Zdarzyło Ci się kiedyś pisać po książce?
Jak się wpisuję...
13. Lubisz wpisywać się do książek? A może zawsze zapominasz?

 Wpisuję się, ale dość rzadko, z reguły dołączam kartkę :)
***
To na tyle!
TAG - uję Kolorowe Stworzonko z herbatkowego świata, i Polę (tak, Polę z takiego zwyczajnego bloga).
Pozdrawiam!
Muminek
P.S. Jadę w sobotę z harcerzami do Warszawy! Je-aaa!
P.S.2. A 20 marca jest recital Kuby Jurzyka <33 Szkoda, że w Wa-wie, bo do niej mam... Ile? Osiem godzin? Dziewięć?

sobota, 14 lutego 2015

♪A zaraz pod nim harcerskich dziesięć praw♪

No cześć czuwaj!
W tym poście chciałabym odpowiedzieć odpowiem na nominację do harcerskiego TAG-u. Nominowała mnie Kolorowe Stworzonko, za co bardzo jej dziękuję :)
Ostatnio staram się nie przedłużać, więc tak jest i tym razem - poznajcie mnie jako harcerkę :)
***
1. Od kiedy należysz do harcerstwa?
Od 2012 roku - a więc króciutko.
2. Do jakiej organizacji harcerskiej należysz?
Związku Harcerstwa Polskiego - ZHP
3. Kiedy i gdzie złożyłaś/eś Obietnicę Zuchową?
Było to latem, 2011 *chyba*, nocą, na obozie zuchowym :)
4. Kiedy i gdzie złożyłaś/eś Przyrzeczenie Harcerskie?
Bodajże 2012 w listopadzie, w Rajczy Nickulinie na biwaku.
5. Kiedy i gdzie złożyłaś/eś Zobowiązanie Instruktorskie?
Nigdzie i nigdy - jeszcze nie miałam okazji ;)
6. Do jakich/ej drużyn/y należysz?
DH "Włóczykije"
7. Jaką pełnisz funkcję?
Niestety żadną :(
8. Co sądzisz o swojej drużynowej/ym?
Jest miła, zabawna, naprawdę w porządku... *dodaj pozytywne synonimy*
9. Jaki masz aktualnie stopień?
Brnę przez Ochotniczkę i nie mogę jej skończyć - z otwarciem tego stopnia sprawa zawikłana, więc nie wnikajmy :)
10. Jaka jest Twoja ulubiona harcerska książka?
Wstyd przyznać, ale nie przeczytałam nawet "Kamieni na szaniec". Planowałam zrobić to w listopadzie, ale nauczyciele zaatakowali projektami, pracami, testami... :(
11. Ile czasu zajmuje Ci przeważnie pakowanie się na biwaki, a ile na obozy?
Na biwaki zaczynam pakować się dzień-dwa przed, a kończę... Pół godziny przed. A na obozy... A to już różnie...
12. Czego nie może zabraknąć w Twoim plecaku podczas biwaku/obozu?
Oczywiście latarki, zeszytu, długopisu, śpiewnika... *inne rzeczy oczywiste*. Aha, no i książki! Oprócz tego "Poradnika Harcerskiego" i busoli.
***
No,  to tyle :) Jeśli TY, który to czytasz, jesteś harcerzem, czuj się nominowany!
Walentynki, walentynki 
Dla chłopczyka i dziewczynki.
Sratatata, sratatata,
Ja z książkami i herbata
Wesołych Walentynek!

Czuwaj!
Muminek

czwartek, 12 lutego 2015

Na końcu tęczy

Cześć!
Dziś pojawiam się z... Recenzją! *wdech, wydech, wdech, wydech*. Jeszcze takiej tu nie było, bo to z "Zasupłanej historii" to były po prostu luźne słowa.
To moja druga recenzja, więc jak mi nie wyjdzie, to proszę o szczerą krytykę i rady, a jak mi wyjdzie-to za pochwały dziękuję :)
A dzisiejsza recenzja dotyczy książki...
"Love, rosie" Cecelia Ahern

Książka opowiada o przyjaźni dwójki ludzi- Rosie i Alexa, którzy poznali się w wieku pięciu lat. Pewnego dnia Alex musi przenieść się z Irlandii do Ameryki. Przed wyjazdem chłopaka przyjaciele obiecują sobie, że będą utrzymywać kontakt. Cała historia zapisana jest mailami, listami, rozmowami na chatach, artykułami, SMS-ami, pocztówkami...
To pierwsza powieść tego typu, jaką czytałam i bardzo mi się podoba ten rodzaj literacki- jest ciekawy i tajemniczy, należy czytać między wierszami, a tak właściwie to między tymi listami, mailami..., co się między nimi wydarzyło.
Książka wzbudza ogromne emocje, podczas jej czytania czułam radość, gniew ("Nie rób tego, idioto! To nie tak ma być!"), a przede wszystkim się wyruszyłam. I nie, nie płakałam- to był ten rodzaj wzruszenia, kiedy coś ściska cię w środku i dusza ci pochlipuje- z radości czy smutku.
Nie żałuję zakupu tej powieści i bezsennej nocy. Nie żałuję.
Książka miała kiedyś tytuł "Na końcu tęczy", powstał film o tytule "love, rosie" i zmieniono... :C Książkę można kupić TYLKO pod tym tytułem i TYLKO z filmową okładką... Która jest zaskakująco dobra ;)
Postaci było wiele, bo Rosie, Alex, ale też ich znajomi, rodziny, pracodawcy... Jedną z najlepszych i najbarwniejszych postaci była Ruby - czyli przyjaciółka Rosie, starsza od niej o dziesięć lat. Po prostu ją uwielbiam - ją i jej teksty:
*rozmowa na czacie*
Rosie: Za kilka dni kończę czterdzieści lat. (...) Cztery zero!
Ruby: I...?
Rosie: I będę strasznie stara.
Ruby: To ja w takim razie jestem prehistoryczna".
Książka jest też cała w złotych myślach, których tu nie będę przytaczać, będę robić to przy okazji jakiegoś posta. 
***
No i jak? Zachęciłam kogoś do przeczytania? :)
Pozdrawiam, Muminek *któremu kończą się ferie i to dopiero drugi post na pięć obiecanych*

piątek, 6 lutego 2015

I gdyby nie piosenki Disneya, nie byłoby połowy ludzi na youtube!

Tak!
Dziś będzie o Disney'owskich coverach, które nagrywa wieeele osób na yt. 
To może nie przedłużajmy *znowu* i zaczynajmy! *znów rymuję*
***
No, nie powiem, głos cudny, naprawdę ^^ I w dodatku pomysł genialny, żeby połączyć takie wyrywki... I kostiumy! I wykonanie! Aww, kocham! :) Mnie osobiście bardziej podoba się część druga, ale sami oceńcie:



Oczywiście nagrywa nie tylko Disney'a, choć w jej wykonaniu możemy usłyszeć też "Part of your world", "I whole new world", czy "I wan't say I'm in love"... Nagrywa też covery z "Wicked" albo np. "All I wan't for Christmas is you".

Miracle Vell Magic
Już kiedyś podlinkowywałam Wam jej video "Let it go with 25 disney characters", ale musiałam o niej wspomnieć, albo chociaż o jej coverze do "Love is an open door".
*tu macie part II* No i ona też nie nagrywa tylko Disneya... Zobaczcie "Wrecing ball" w jej wykonaniu... Ekhem.

GeorgiaMmusic
Ma chyba tylko jeden Disney'owski cover, ale jest...Dobry, nie powiem :) Choć jej Olaf mnie przeraża :) Ale Sven... Koocham! <3


Dobra, trochę fałszuje, ale ja nie zaśpiewałabym lepiej, więc się nie wypowiem. Stroje ma genialne! Ale podoba mi się TYLKO ten cover, nie ten z Paintem... No i cóż, walory aktorskie ma :) *harry potter*.




No, gość jest dobry :) Ładny ma głos, śpiewa utwory damskie i męskie, trochę rekwizytów też ma... No cóż - genialne.


A teraz będzie nie-cover osoby, którą na pewno dobrze znacie.

Jakże mogłam go tu nie dać! Jego parodie... Okey, wstawię tylko pierwszą. Głos ma przegenialny, śpiewa świetnie, a teksty...


***
To by było na tyle! Jakich znacie/lubicie/wstaw odpowiednie coverzystów *że tak rzeknę*?
Tak a propos coverów - jadę dziś na koncert Accantusa, do Katowic, na przegenialną "Aferę Mayerling". <33 
Pozdrawiam,
Muminek

I gdyby nie piosenki Disneya, nie byłoby połowy ludzi na youtube!

Tak!
Dziś będzie o Disney'owskich coverach, które nagrywa wieeele osób na yt. 
To może nie przedłużajmy *znowu* i zaczynajmy! *znów rymuję*
***
No, nie powiem, głos cudny, naprawdę ^^ I w dodatku pomysł genialny, żeby połączyć takie wyrywki... I kostiumy! I wykonanie! Aww, kocham! :) Mnie osobiście bardziej podoba się część druga, ale sami oceńcie:



Oczywiście nagrywa nie tylko Disney'a, choć w jej wykonaniu możemy usłyszeć też "Part of your world", "I whole new world", czy "I wan't say I'm in love"... Nagrywa też covery z "Wicked" albo np. "All I wan't for Christmas is you".

Miracle Vell Magic
Już kiedyś podlinkowywałam Wam jej video "Let it go with 25 disney characters", ale musiałam o niej wspomnieć, albo chociaż o jej coverze do "Love is an open door".
*tu macie part II* No i ona też nie nagrywa tylko Disneya... Zobaczcie "Wrecing ball" w jej wykonaniu... Ekhem.

GeorgiaMmusic
Ma chyba tylko jeden Disney'owski cover, ale jest...Dobry, nie powiem :) Choć jej Olaf mnie przeraża :) Ale Sven... Koocham! <3


Dobra, trochę fałszuje, ale ja nie zaśpiewałabym lepiej, więc się nie wypowiem. Stroje ma genialne! Ale podoba mi się TYLKO ten cover, nie ten z Paintem... No i cóż, walory aktorskie ma :) *harry potter*.




No, gość jest dobry :) Ładny ma głos, śpiewa utwory damskie i męskie, trochę rekwizytów też ma... No cóż - genialne.


A teraz będzie nie-cover osoby, którą na pewno dobrze znacie.

Jakże mogłam go tu nie dać! Jego parodie... Okey, wstawię tylko pierwszą. Głos ma przegenialny, śpiewa świetnie, a teksty...


***
To by było na tyle! Jakich znacie/lubicie/wstaw odpowiednie coverzystów *że tak rzeknę*?
Tak a propos coverów - jadę dziś na koncert Accantusa, do Katowic, na przegenialną "Aferę Mayerling". <33 
Pozdrawiam,
Muminek

I gdyby nie piosenki Disneya, nie byłoby połowy ludzi na youtube!

Tak!
Dziś będzie o Disney'owskich coverach, które nagrywa wieeele osób na yt. 
To może nie przedłużajmy *znowu* i zaczynajmy! *znów rymuję*
***
No, nie powiem, głos cudny, naprawdę ^^ I w dodatku pomysł genialny, żeby połączyć takie wyrywki... I kostiumy! I wykonanie! Aww, kocham! :) Mnie osobiście bardziej podoba się część druga, ale sami oceńcie:



Oczywiście nagrywa nie tylko Disney'a, choć w jej wykonaniu możemy usłyszeć też "Part of your world", "I whole new world", czy "I wan't say I'm in love"... Nagrywa też covery z "Wicked" albo np. "All I wan't for Christmas is you".

Miracle Vell Magic
Już kiedyś podlinkowywałam Wam jej video "Let it go with 25 disney characters", ale musiałam o niej wspomnieć, albo chociaż o jej coverze do "Love is an open door".
*tu macie part II* No i ona też nie nagrywa tylko Disneya... Zobaczcie "Wrecing ball" w jej wykonaniu... Ekhem.

GeorgiaMmusic
Ma chyba tylko jeden Disney'owski cover, ale jest...Dobry, nie powiem :) Choć jej Olaf mnie przeraża :) Ale Sven... Koocham! <3


Dobra, trochę fałszuje, ale ja nie zaśpiewałabym lepiej, więc się nie wypowiem. Stroje ma genialne! Ale podoba mi się TYLKO ten cover, nie ten z Paintem... No i cóż, walory aktorskie ma :) *harry potter*.




No, gość jest dobry :) Ładny ma głos, śpiewa utwory damskie i męskie, trochę rekwizytów też ma... No cóż - genialne.


A teraz będzie nie-cover osoby, którą na pewno dobrze znacie.

Jakże mogłam go tu nie dać! Jego parodie... Okey, wstawię tylko pierwszą. Głos ma przegenialny, śpiewa świetnie, a teksty...


***
To by było na tyle! Jakich znacie/lubicie/wstaw odpowiednie coverzystów *że tak rzeknę*?
Tak a propos coverów - jadę dziś na koncert Accantusa, do Katowic, na przegenialną "Aferę Mayerling". <33 
Pozdrawiam,
Muminek

niedziela, 1 lutego 2015

Ulubieńcy ostatniego czasu

Dzieńdobrywieczór!
Dziś będzie post o ulubieńcach! *wreszcie!*
Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w ankiecie :D
Bez zbędnych wstępów, zaczynamy!
***

Zimowa herbata
Musiałam ją tutaj dać! Piłam ją całkiem niedawno w kawiarni  "Gałuszka" i była przepyszna! Okej, może wyjaśnię, czym różni się od zwykłej herbatki. Ceną. Nie no, sarkazm, ale też prawda. 
Jest to zwykła herbata - ale z sokiem malinowym, cynamonem, goździkami i pomarańczą. Pachnie i smakuje świetnie :D
Teraz mnóstwo zdjęć z herbatką zimową i książką (i częściami mego ciała) w roli głównej!:


Odpowiednia książka :D ("Dom Hadesa")


"Bardzo piękna dłoń Muminka"

Deser o nazwie bodajże "Nuta (...)" 
muminek ma demencję
Tak, on też jest z "Gałuszki". Będę go wychwalać pod niebiosa! :)
Na dnie pucharka jest bita śmietana, czekoladowa posypka i beziki. Później są lody (ja wybrałam truskawkowe i orzech laskowy - a oni lody wyrabiają z naturalnych składników!) i gorąca czekolada, potem znów bita śmietana z posypką, beziki i dwa herbatniki w kształcie serduszek. Pycha, chociaż nie zdołałam zjeść go całego sama... Jak dla mnie trochę za duży Ale i tak genialny! No popatrzcie na to!:




 Jenga

Nie, tym razem nie chodzi o jedzenie :D Jenga jest grą. Buduje się wieżę, o, taką:
Zdjęcie z Internetu, jak widzicie...


I wyciąga po jednym klocku i układa na górze. Ten, kto zwali wieżę przegrywa.
Na wyjeździe (tym do owiec) graliśmy w to w jakieś osiem osób i było świetnie. *no i były kary*
tym razem zdjęcie autentyczne - ode mnie :)


Leo Valdez
Dobra, dobra, przecież tylko żartowałam, nie będę się tu rozwodzić nad tą postacią, choć jest to kuszące. 


 Nie mogłam się powstrzymać, ale taki oto jest mój "związek" z Leonem! :D


We heart it
Jest to strona. Cała idea polega na serduszkowaniu zdjęć. Nie są to jednak zwykłe zdjęcia, typu "selfie", te zdjęcia są śliczne, inspirujące i czasem urocze. No sami zobaczcie:








Reklama
LINK DO WEHEARTIT ZNAJDZIESZ TUTAJ
A LINK DO MOJEGO PROFILU TUTAJ
Po reklamie

Termofor
Dostałam termofor na Święta i jestem nim zachwycona :D Jest duży, ładny a ciepło zachowuje na parę ładnych godzin. Taaak fajnie się do niego przytula <3

"Zasupłana historia"
Książka autorstwa Agnieszki Tyszki. Nie umiem recenzować, więc powiem tyle: 
Dziewczyna. Liceum. Szpital. Problemy. Miłość. Dziecko. Włóczka. I DUŻO BAJEK.
Polecam, to taka lekka książka, pochłonęłam ją w dwa wieczory :D


No i soundtrack.
Soundtrack z filmu "Amelia" *który... Też polecam...Tsa.*
On jest przecudny <3 Niestety jedyny, jaki znalazłam, trwa ok. godziny. Ale cóż, słuchajcie (wg. mnie najładniejszy jest początek...)


***
No dobra, to już wszystko :D

Nie było wielu książek, bo jakoś żadnej (prócz "Zasupłanej" i lektury, która była genialna, ale nie na ulubieńców, poza tym - a nóż widelec przez recenzję ktoś nie przeczyta książki? Nie będę psuć przyjemności!) nie przeczytałam.
Pozdrawiam, a tutaj jeszcze parę PSów:

PS: Chcecie więcej takich postów z ulubieńcami?
PS1: Chcecie więcej ankiet, jeśli chodzi o dobór postów?

PS2: Chcecie więcej Disney'a? Mniej Leona? Więcej książek?
PS3: Zastanawiacie się, kiedy następne opowiadanie na komnacie *bardziej stwierdziła niż spytała* Nie martwcie się, niebawem! *chyba*
PS4: Teraz mam ferie i zaplanowane PIĘĆ POSTÓW. Mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować.
Miłegodobranoc!
Muminek