piątek, 30 stycznia 2015

Nauka, Paint, marakasy, Leo, czytanie - czyli kolejne wywody.

No cześć!
Coś dawno nie było posta, ale oczywiście na ostatni tydzień przed feriami zwaliły się cztery sprawdziany, tona zadań domowych i mnóstwo innych głupot. Teraz na szczęście mam już ferie i caaałe dwa tygodnie na...
Oczywiście na naukę matematyki do sprawdzianu szóstoklasisty! I do konkursu FOX! Juppi! 
Dobra, dobra, uczyć będę się tylko pierwszy tydzień - potem przyjeżdżają do mnie kuzyni, jadę na koncert Accantusa i planuję zaczytywać się w książka Riordana, Zafona i Beręsewicza. Oh, tak! Może wena też do mnie wróci!

Dlaczego, dlaczego, dlaczego...? Czemu nikt z mojej klasy nie wie, co to Accantus i kim jest Valdez? Dlaczego?!

Pamiętacie moje pytanie o ukulele? Otóż dziś wchodzę na youtube, a tam...
https://www.youtube.com/watch?v=fiZ5a1XByV4
PAINT Z UKULELE :D
Nie, ukulele sobie nie kupię, aczkolwiek lubię pytać *kto pyta nie błądzi*
A TERAZ KOLEJNE PYTANIE:
CZY MAM KUPIĆ SOBIE MARAKAS?
Jest mały. Poręczny. Fajnie i łatwo się na nim gra. Jest ładny. (CHYBA) świetny na biwaki harcerskie (Hufiec Beskidzki pozdrawia!). I czy ktoś orientuje się:
a) jakie marakasy i skąd są najlepsze,
b) jaka jest ich średnia cena,
c) czy można kupić je w sklepie czy tylko w Internecie

Aha, i jeszcze jedno. DLACZEGO Polacy nie czytają?
Mało osób czyta. Wiele osób czyta książki z dużą ilością całowania, ilustracji i bohaterkami (które są jednocześnie narratorkami) o hm, hm, troszkę zaniżonym IQ. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, bo przecież każdy czyta co chce i lepiej czytać to niż nic, nieprawdaż?
Jednak jak nikt nie czyta - to coś się dzieje.
Tak sobie myślę, że kiedyś - może już w 2020 (moja osiemnastka, haha.)  ludzie będą traktować osobę czytającą książkę jak kogoś dziwnego i/lub jak okaz jakiegoś egzotycznego zwierzęcia, po czym takich ludzi zamkną w psychiatryku/oddadzą w ręce policji/wsadzą do klatki wraz z dużą ilością książek, butelkami wody i suchym chlebem i założą *zapewne miniaturowe* Zoo ludzkich gatunków dziwnych/nieodgadnionych/wstaw odpowiednie.
Życie fangirl jest ciężkie.
Ekranizacje niszczą mi życie (patrz: Percy Jackson), nie ma z kim pogadać o książkach, które kocham (patrz "Percy..." i "Herosi") i ogólnie wszyscy dziwnie na mnie patrzą, gdy mówię o moich związkach z nieistniejącymi postaciami (patrz: Leo Valdez).

Ostatnio mam słabość do luźnych  wywodów, piszę w kratkę, powody to:

  • brak weny,
  • brak zdjęć,
  • brak czasu,
  • duuużo Valdeza,
  • szkoła,
  • inne (nie)ważne sprawy, które (nie)mogą poczekać
Tak więc teraz zaczynam ferie, posty może będą (do ulubieńców brakuje mi tylko zdjęć!), pozdrawiam cieplutko!
Muminek

4 komentarze:

  1. Przeczytałam tego posta i totalnie nie wiem co napisać. Kochana, chyba jesteś moim *nie może sobie przypomnieć jak nazywa się taka osoba*... no po prostu jesteśmy chyba takie same! :D
    Uwieeelbiam Painta, to nagranie z ukulele jest już dość stare, widziałam je dość dawno, ale w dalszych ciągu jest rewelacyjne.
    Co do marakasów: mam 3. Dwa z rączką i jeden bez. Ten bez rączki kupiłam w sklepie muzycznym za 15 zł, ale jestem z niego zdecydowanie najbardziej zadowolona. Te z rączkami były w jakichś tam zestawach perkusyjnych mojego rodzeństwa. W ostateczności możesz sobie też zrobić takiego marakasa. W sumie marakasy da się zrobić wszędzie z wszystkiego, ja robiłam kiedyś z pudełeczka z cukrem, opakowania po herbacie i kostek do gitary, z puszki po fancie i piasku...
    Leeo <33 Booże, jak ja go uwielbiam! <33 Jest moich ulubionym bohaterek OH i po prostu... AAA! No nie no, on jest genialny! <33
    Miłych ferii, ja swoje zaczynam dopiero za 2 tygodnie. :(
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *śpiewa* mam swojego sobowtóra, mam swojego sobowtóra :D
      Leo, Leo, Leo! To jest taka barwna, genialna postać ! <33
      Dzięki za radę co do marakasów, chyba zacznę od zrobienia sobie jakiegoś sama, wyjdzie najtaniej.
      Pozdrawiam i życzę wytrwania do ferii! :)

      Usuń
  2. Właśnie! Sobowtór! Nie ma to jak zapomnieć takiego prostego słowa. xD
    Takie jeszcze małe zapytanko z mojej strony: gdzie wybierasz się na koncert Accantusa (ich też uwielbiam! ^^)?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncert w Katowicach, teatr Korez *czy jakoś tak*. (6 lutego, "Afera Mayerling")
      Pozdrawiam

      Usuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^