czwartek, 18 września 2014

Paperman

"miłość stanęła w drzwiach..."


Cześć!
Jak zapewne widzicie, tytuł posta jest... No właśnie. Większości z Was pewnie wyda się intrygujący i nieco tajemniczy. Inni mogą machnąć ręką i powiedzieć "Kto nie słyszał o Papermanie?".
Otóż, ja słyszałam.Co więcej - oglądałam!
Ale może najpierw wytłumaczę, cóż to takiego "Paperman".
Jest to krótkometrażówka (film krótkometrażowy - film nieprzekraczający 22 minut projekcji, jak mi podpowiedział słownik PWN), wyprodukowana przez Walt Disney Animation Studios, a wyreżyserowana przez Johna Kahrsa.
Opowiada o pewnym panu (chyba urzędniku), który spotyka miłość swojego życia, po czym... Traci ją z oczu. Gdy widzi ją znowu, zaczyna robić samoloty z papieru i... UPS, SPOILERY!
Obejrzyjcie sami, nie zniszczę wam przyjemności :)
Można go obejrzeć m.in. na CDA:
http://www.cda.pl/video/6801003/Paperman

Oraz youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=1QAI4B_2Mfc
(HD)

To naprawdę śliczny, bardzo ładnie zrobiony  {i krótki ok. 6-7 min.} film.   Znalazłam w Internecie informacje, że dziewczyna miała na imię Meg, a jej wielbiciel - George.

Pozdrawiam Was ciepło i nalegam, abyście obejrzeli "Papermana" !
Muminek

2 komentarze:

  1. Również oglądałam ,,Papermana". Natknęłam się na niego przypadkowo, będąc w internecie. I nie ukrywam, że bardzo mi się spodobał. To urocza animacja, pięknie zrobiona, z trochę zabawną, trochę gorzkawą historią. I wszystko w czerni i bieli... genialne! Naprawdę wspaniale zrobione:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Disneya, a Paperman jest idealny!

    OdpowiedzUsuń

Będę zaszczycona, jeśli po przeczytaniu posta napiszesz tu kilka słów. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność. Możesz też zostawić link do Twojego bloga, chętnie zajrzę i poczytam ^^